Robot koszący do dużego ogrodu: opinia użytkownika – Belrobotics
Jeszcze kilka lat temu mało popularne, roboty koszące są teraz wszędzie, a zwłaszcza w ogrodach prywatnych. Choć istnieje mnóstwo małych modeli, dostosowanych do ogrodów o mniejszej powierzchni, modele stworzone z myślą o dużych powierzchniach nie zawsze są liczne. W Belrobotics nasze modele są przeznaczone głównie dla profesjonalistów: gmin, boisk piłkarskich, klubów golfowych, terenów zielonych firm itd. Doskonale nadają się jednak także dla wszystkich osób prywatnych, które posiadają i muszą kosić teren o dużej powierzchni.
Tak właśnie jest w przypadku rodziny J., która kilka lat temu zdecydowała się zainwestować w model Bigmow do pielęgnacji swojego trawnika. Ich zdaniem różne czynniki sprawiły, że ta inwestycja okazała się prawdziwym sukcesem:
Znaczna oszczędność czasu
U pani J., przy terenie o powierzchni 2 hektarów, pełne koszenie ciągnikiem mogło zająć od 6 do 7 godzin, w zależności od stanu terenu. Robot koszący oznacza więc niesamowitą oszczędność czasu, zwłaszcza w sezonach, gdy trawa rośnie bardzo szybko. Ponadto, ponieważ można ustawiać pory koszenia, możesz je zaplanować na moment, który najbardziej Ci odpowiada.
Wysoka jakość koszenia
Choć oszczędność czasu jest ważna, oczywiście nie ma sensu kosić szybciej kosztem jakości trawnika. Na szczęście dobry robot koszący pozwala zastosować technikę mulczingu, która poprawia stan trawnika, zmniejsza filc i choroby, a nawet zapewnia ochronę podczas upałów. Dla rodziny J., która ze względu na rozmiar terenu musiała kosić bez zbierania ściętej trawy, mulczing pozwala też cieszyć się „czystym” trawnikiem bez stert trawy!
Elastyczny robot wielostrefowy
Nie każdy ogród ma jedną, łatwo dostępną strefę koszenia. Tak jest w przypadku ogrodu pani X. Przecina go mały strumień, więc został podzielony na trzy strefy. Jedną z zalet naszych kosiarek jest to, że łatwo kosić tereny wielostrefowe, a w przypadku jeszcze większych ogrodów zarządzać pracą kilku kosiarek. Cokolwiek się zdarzy, nie musisz więc obawiać się, że Twój trawnik będzie niedostępny. Ułożenie kabla obwodowego przez specjalistę daje także pewność, że robot nie uszkodzi żadnej strefy, czy to drzew, kwiatów czy czegokolwiek innego.

Aplikacja do śledzenia robota koszącego
Aplikacja to zaleta, która może wydawać się drugorzędna, a jednak dla wielu klientów, zarówno profesjonalnych, jak i prywatnych, uspokaja pod wieloma względami. Aplikacja pozwala bowiem w każdej chwili wiedzieć, gdzie znajduje się Twój robot koszący. Jeśli napotka przeszkodę, zostajesz także od razu powiadomiony i możesz zaradzić problemowi bez zwłoki. Wreszcie możesz w niej łatwo zmieniać niektóre parametry, takie jak wysokość koszenia i godziny pracy.

Transkrypcja
To prawda, mamy bardzo stromy teren. Właściwie to dawna łąka, która wcale nie była obsiana, żeby stać się ładnym trawnikiem, więc mamy dziury, górki, teren idzie w górę i w dół. Mieszka tu mnóstwo małych zwierząt, a wszystko to na niewielkich dwóch hektarach.
Mamy dość dziki ogród, można powiedzieć, mamy dużo drzew, więc lubimy, gdy wszędzie są kwiaty. Dla robota to nie problem, łatwo skręca, łatwo omija drzewa, nie niszcząc absolutnie niczego.
Wcześniej kosiłem ciągnikiem, więc w zależności od pory roku i stanu trawy, powiedzmy suchej lub mokrej, z liśćmi lub bez liści, koszenie zajmowało mi od 6 do 7 godzin. Teraz z robotem, na tym terenie w kształcie litery U, mamy trzy strefy. Wyznaczyliśmy tył i każdą stronę domu, a przez całość przepływa mały strumień. Wstajemy rano, trawnik jest skoszony, dobrze się wyspaliśmy, a robota jest zrobiona.
Zyskuję jeden dzień w tygodniu w pełni sezonu koszenia. Wcześniej, z ciągnikiem, nie umieliśmy na takiej powierzchni zbierać trawy. Tutaj nie mamy już problemu z trawą przyklejającą się do stóp dzięki mulczingowi robota. Nie wrócę do poprzedniej metody, nigdy, to już niemożliwe. To wygoda, oszczędność czasu i ładniejszy rezultat. Wiem, jak sprawdzić stan akumulatora, wiem, jak zweryfikować, jaki alarm mi wysyła, i w każdej chwili mogę zobaczyć, gdzie się znajduje na terenie. Robię to albo na tablecie, albo na smartfonie.